Udostępnij:

Każdy by chciał, aby na jego stronie pojawiało się dużo wartościowego, darmowego (sic!) ruchu z wyszukiwarki. Nie trzeba znać jakichś specjalnych, tajemnych receptur rządzących algorytmem Google, aby było to możliwe. Zasady są stosunkowo proste. Kluczem jest dobra analiza, a następnie wytrwałość i konsekwencja. No i pewna skala, bez której efektu nie osiągniemy. Z poniższego poradnika dowiesz się jakie są kluczowe kwestie wpływające na budowanie ruchu z Google. Prostymi słowami opowiem Ci, jak tworzyć strony, sklepy, a zwłaszcza serwisy internetowe oparte na treści, które będą dobrze zaprojektowane pod kątem SEO i skutecznie się pozycjonowały.

1. Po pierwsze dobór tematyki

Prawdopodobnie masz jakieś wyobrażenie, w jakiej tematyce twój serwis www ma pozyskiwać ruch. W końcu chcesz dotrzeć do określonego typu użytkowników, być może przyszłych klientów, użytkowników twojej platformy etc.

Jednak żeby rzeczywiście móc liczyć na dużo ruchu z bezpłatnych wyników wyszukiwania, musisz tworzyć treści stanowiące odpowiedź na często wpisywane hasła. To proste – im częściej twoje zasoby będą pojawiać się w Google, tym więcej ruchu możesz pozyskać.

Nawet najlepiej zoptymalizowana strona (np. podstrona z artykułem na blogu lub w bazie wiedzy) nie pozyska dużo ruchu, jeśli będzie pojawiać się w Google na frazę, która jest wyszukiwana średnio 10 razy miesięcznie. Mając nawet 100 takich artykułów zdobędziesz maksymalnie 1000 wizyt w miesiącu. Realia są takie, że strona na pierwszej pozycji pozyskuje zwykle 30-60% ruchu, więc możesz liczyć w praktyce na kilkaset sesji. Gra chyba nie jest warta świeczki, prawda?

Natomiast jeśli będziesz mieć 10 artykułów i każdy z nich wypozycjonujesz na słowa kluczowe, które sumarycznie są wyszukiwane np. 1000 razy miesięcznie, to możesz pozyskiwać ruch rzędu kilku tysięcy wizyt w miesiącu. I to mając 10x mniej treści niż w pierwszym przypadku. To dlatego dobór fraz jest tak istotny.

Na rynku jest dostępnych wiele narzędzi, dzięki którym przeprowadzisz odpowiednią analizę słów kluczowych. Są to na przykład polskie narzędzia Senuto, SEMSTORM, czy też zagraniczne Ahrefs, SEMrush i szereg innych. Możesz też skorzystać z Google Keyword Plannera – narzędzia znajdującego się w obrębie platformy AdWords, lecz żeby z niego skorzystać musisz prowadzić aktywne kampanie reklamowe.

2. Analiza konkurencji i dobór nisz

Pozycjonowanie stron nigdy nie odbywa się w próżni.

– Walka o pozycje w Google to gra o sumie zerowej.

– Mierz siły na zamiary.

– Gdzie najlepiej schować zwłoki? Na drugiej stronie w Google, bo nikt tam nie zagląda. (żart branżowy)

Zapamiętaj te trzy zasady. Zrozumienie ich pomoże ci dobrać optymalny kierunek działania. Pamiętaj, że jeśli twoje zasoby będą pojawiać się w Google na bardzo popularne frazy, ale na odległych pozycjach, to i tak nie przełożą się na ruch. Jeśli wybrane słowa kluczowe są zajęte przez duże, dobrze wypozycjonowane strony, portale internetowe, specjalistyczne i bardzo popularne blogi, to trudno będzie ci zdobyć satysfakcjonującą widoczność.

Dlatego kluczem do sukcesu jest znalezienie odpowiednich nisz tematycznych. Może być tak, że na pierwszych pozycjach są co prawda mocne witryny internetowe, ale pojawiają się tam z treściami niedokładnie odpowiadającymi słowu kluczowemu. Po prostu Google je wyświetla “z braku laku”, bo nie ma wartościowych treści, które byłyby stricte zoptymalizowane pod ten temat.

Znalezienie takich przypadków to szansa do wykorzystania. Szukaj także takich fraz, które mają wiele zapytań, ale nie są obsadzone przez mocne serwisy. Będzie po prostu łatwiej wypozycjonować własne artykuły na pierwszą stronę.

Jak mądrze podejść do tego procesu? Kieruj się dwoma kryteriami: profil linków i obszerność treści. Jeśli na pierwszym miejscu w Google znajduje się strona, do której prowadzą linki z setek, tysięcy domen, to mając nowy serwis internetowy nie masz szans w takiej rywalizacji. Ponadto algorytmy korporacji z Mountain View w większości przypadków preferują długą formę – jeśli wysoko pozycjonują się artykuły mające 10 tysięcy lub więcej znaków, to ze swoimi krótszymi treściami również ciężko będzie ci się przebić.

Wybrane narzędzia analizujące słowa kluczowe, content, pozycje i profil linków (takim “kombajnem” jest np. wspomniany wcześniej Ahrefs), są w stanie szacować trudność poszczególnych słów kluczowych. Mają do tego swoje metryki. Nie są one wyznacznikiem bezbłędnym, ale przy analizie większych zbiorów danych można się nim jak najbardziej kierować.

Szukaj zatem tematów, które mają stosunkowo dużą popularność w Google, ale cechują się niską konkurencyjnością, tj. nie są zdominowane przez potężne serwisy branżowe, strony popularnych marek etc.

3. Skala – publikuj jak najwięcej

Każdy artykuł może być zoptymalizowany pod wiele różnych słów kluczowych. Jeśli zajrzysz do Google Search Console (jeśli nie masz skonfigurowanego tego narzędzia, to koniecznie zainteresuj się tematem), do sekcji analityka wyszukiwania, to zobaczysz, że dla każdej strony możesz sprawdzić listę słów kluczowych, które spowodowały jej pojawienie się w wynikach wyszukiwania. Takich fraz może być kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt. Dobrze napisany content na popularny temat pozycjonuje się czasem nawet na setki różnych słów kluczowych.

Jednak potencjał każdego tekstu w pewnym momencie się wyczerpuje (o ile temat nie stanie się z jakiegoś względu bardziej popularny i ludzie nie zaczną wpisywać owych fraz częściej w polu wyszukiwania). Dlatego też trzeba tworzyć więcej i więcej treści – poruszać kolejne aspekty istotne dla twojej branży, skupiać się na nowych zagadnieniach, opisywać nowe rozwiązania. Zresztą po to przeprowadza się analizę słów kluczowych w pierwszej kolejności, aby w ogóle ocenić potencjał danej niszy.

Ruch będzie rósł proporcjonalnie do liczby publikowanych artykułów (uśredniając, zakładając, że każdy z wybranych tematów ma podobny potencjał w kontekście popularności i konkurencyjności słów kluczowych). Dlatego duże redakcje, często uzupełniane blogi, obszerne bazy wiedzy w pewnym momencie mogą liczyć na dziesiątki, setki tysięcy wizyt, bez podejmowania bieżących działań marketingowych i publicystycznych. Po prostu im więcej słów kluczowych “obsadzisz” swoimi treściami, tym więcej użytkowników będzie do ciebie regularnie trafiać.

4. Bez linków się nie obejdzie

Pamiętasz, jak wspomniałem w 2. punkcie dotyczącym analizy konkurencji, że istotny jest profil linków? To jedna z kluczowych metryk, które Google bierze pod uwagę w procesie układania rankingu. Publikując nawet 1000 artykułów nie wykorzystasz ich potencjału, jeśli do twojej domeny nie będą linkować inne strony.

Można to sobie zobrazować jako konkurs popularności, gdzie głosami są linki prowadzące do twojej strony. Inne blogi, serwisy tematyczne, strony wydarzeń, firm, z którymi współpracujesz, konferencji branżowych, fora internetowe – to wszystko miejsca, z których możesz pozyskiwać linki pozycjonujące twoją witrynę.

taktyki linkowania

Infografika: wybrane źródła linków https://www.szymonslowik.pl/seo-co-to-jest/

Oczywiście link building (tak w branży SEO określa się proces pozyskiwania linków pozycjonujących) nie jest taki prosty i aby realizować ten proces skutecznie, trzeba mieć trochę więcej wiedzy. Zatem albo zgłębiaj ten temat samodzielnie albo zwróć się do specjalisty, aby nie tracić czasu i pieniędzy. Pamiętaj też, że nieumiejętnie realizowany link building może doprowadzić do efektu odwrotnego niż zamierzony i doprowadzić do nałożenia przez Google kary na stronę!

Im więcej serwisów będzie linkować do twojej domeny, tym lepiej pozycjonować się będą twoje treści (w uproszczeniu). Pole do popisu w kontekście rozbudowy i optymalizacji treści w pewnym momencie się kończy. Natomiast zawsze możesz wykombinować jakiś dodatkowy link do swojego artykułu, co w efekcie powinno przekładać się na wzrost pozycji na szereg słów kluczowych, a co za tym idzie – wzrost ruchu, na którym tak bardzo nam zależy.

5. Optymalizacja – najlepiej od początku

Prawda jest taka, że same słowa kluczowe, obszerny content i linki nie wystarczą. To znaczy, osiągniesz w ten sposób jakiś poziom ekspozycji w organicznych wynikach wyszukiwania, ale na pewno nie wyczerpiesz potencjału, jaki drzemie w twoim serwisie. Warto stosować się do kilku istotnych zasad. Nie wystarczy, że w treści twoich artykułów pojawią się słowa kluczowe.

Oto 10 wskazówek, które ci pomogą w dobrej optymalizacji:

    1. Najważniejszą frazę dla danego artykułu umieść w jej tytule (tj. tagu , który mówi Google, o czym jest tekst).
    2. Nie skupiaj się na jednej odmianie gramatycznej – to stara taktyka optymalizacyjna – odmieniaj wybrane słowo, stosuj synonimy, szukaj naturalnych związków wyrazowych i wplataj je w tekst.
    3. Jeśli dodajesz grafiki do tekstu, to staraj się, aby nie były zbyt duże. Ikona wpisu o wadze 2 MB naprawdę nie jest konieczna. Zwykle większość treści przedstawisz za pomocą plików do 100 kb. Najpierw zmniejsz wymiary grafiki a potem poddaj ją kompresji (np. za pomocą tinypng.com). Im lżejsze grafiki, tym szybciej ładowane będą treści.
    4. Dodając grafiki pamiętaj o wypełnieniu parametrów alt (np. w CMS WordPress jest to pole “tekst alternatywny”)
    5. Meta opisy (tag description) pisz pod potrzeby ludzi, a nie robotów. Nie wciskaj tam na siłę słów kluczowych. Skup się na zachęceniu użytkownika, aby kliknął w twój wynik w w wyszukiwarce.
    6. Stosuj linki tekstowe między artykułami w swoim serwisie (tzw. linkowanie wewnętrzne).
    7. Nie szarżuj z tagami (mam na myśli taksonomię tag np. w WordPressie), gdyż zwykle powodują duplikację treści, tworzenie tzw. thin content w serwisie. Mądre zarządzanie tagami to wyższa szkoła jazdy.
    8. Jeśli korzystasz z WordPressa i nie masz doświadczenia w pozycjonowaniu, to pomocne mogą się okazać wskazówki z wtyczek takich jak Yoast SEO.
    9. Nikt nie lubi wodolejstwa, ale co do zasady – im więcej, tym lepiej. Dlatego też staraj się tworzyć obszerne artykuły (ale zawsze unikalne).
    10. Nie pisz wielu tekstów zoptymalizowanych pod to samo słowo kluczowe, to przyniesie więcej szkody niż pożytku.

tagi title i description w SEO

Zobacz jak wiele (na przykładzie tego artykułu) można uzyskać kompresując grafiki:

kompresja obrazów

Pamiętaj też, że sama optymalizacja tekstu to jedno, ale warto jeszcze zwrócić uwagę na optymalizację techniczną strony (w tym celu należy zwrócić się do ekspertów z zapytaniem o audyt SEO).

Dobre treści, linki i optymalizacja razem dają świetny efekt synergii. Podam z życia wzięty przykład. Po krótkich konsultacjach właściciel serwisu internetowego zawierającego setki unikalnych, wartościowych artykułów, dokonał optymalizacji tagów tytułowych, na co wcześniej nie zwracał uwagi. Oto jak wzrosła jego widoczność w Google (liczba fraz w top10 w monitoringu tygodniowym wg Senuto):

Wykres widoczności w Google

Oczywiście ktoś może stwierdzić, że optymalizacją zajmie się później, jednak w ten sposób każdego dnia traci potencjał swojego serwisu i zawartych w nim treści. Przecież widoczność omawianego powyżej portalu mogła wyglądać następująco:

Pozycjonowanie w Google - potencjał

Podsumowanie

Jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie powyższe kwestie, to recepta jest co do zasady prosta:

  • wybierz tematy i frazy, które są popularne w Google.
  • skup się na niszach, w których nie ma mocnych konkurentów.
  • twórz jak najwięcej treści (pamiętając o dywersyfikacji słów kluczowych, odpowiedniej długości i jakości).
  • pozyskuj linki (zarówno do strony głównej, stron kategorii, jak i poszczególnych wpisów – zwłaszcza tych targetowanych na najtrudniejsze, najbardziej konkurencyjne frazy).
  • pamiętaj o optymalizacji serwisu chociażby w podstawowym zakresie optymalizacji od samego początku, aby nie tracić potencjału swoich treści na rzecz konkurentów.

Jak widać, zasady te nie są zbyt skomplikowane (zwłaszcza jeśli będziesz korzystać z pomocy kogoś, kto tego typu zagadnieniami zajmuje się na co dzień). Jednak ze względów organizacyjnych, logistycznych i finansowych, proces ten może trwać bardzo długo. Chyba, że masz zespół z “lekkim piórem” i dobrą znajomością swojej branży, dzięki któremu wcielisz w życie plan dynamicznej rozbudowy treści w serwisie (i poza nim, w formie artykułów gościnnych, dzięki którym pozyskasz linki pozycjonujące).

Udostępnij: