Ten post piszę jako ciekawostkę, ale będzie z niego też jakaś nauka. Oto przykład, jak media społecznościowe i SEO potrafią się wspierać.

Warto mieć na uwadze, że zasoby Facebooka są indeksowane (chociaż z pewnymi ograniczeniami) i też mogą pojawiać się w wynikach wyszukiwania. Na stronie wyników może pojawić się profil lub Facebook Page (tzw. fanpage), ale także treść postów lub dyskusja. Postów z Facebooka Google indeksuje naprawdę sporo:

posty facebook indeksowane przez google

Robiąc audyt SEO jednej ze stron klientów natrafiłem w pliku robots.txt (to plik ze wskazówkami dla botów odwiedzających witrynę) na sformułowanie „Crawl-delay: 30”. Chciałem się dowiedzieć, czy boty Google w ogóle biorą pod uwagę tę instrukcję. W tym celu wpisałem zapytanie o treści „czy googlebot bierze pod uwagę crawl delay”. Ku mojemu zaskoczeniu na pierwszej pozycji pojawił się post z Facebooka, w którym niejaki Tomasz Godryk Marcinkowski dyskutuje z Sentione na temat instrukcji dla botów i konfiguracji pliku robots.txt.

W tym przypadku nie znalazłem dokładnie tych informacji, których szukałem (chociaż tematyka była właściwa), jednak nie jest trudno wyobrazić sobie sytuację, w której natrafiam na stary post jakiejś marki, która pisze o tym zagadnieniu i rozwiązuje mój problem. Nietrudno wyobrazić sobie także sytuację, w której trafiam na post z informacjami o produktach, którymi mogę być zainteresowany przy innych zapytaniach.

Na przykład dla frazy „najlepsze narzędzie do monitorowania pozycji” (celowo dodałem „inurl:facebook”, aby zobaczyć jakie zasoby Facebooka dla takiego zapytania wskaże wyszukiwarka) w wynikach wyszukiwania można trafić na posty Tomka Wydry piszącego o narzędziu Webpozycja lub stronę z informacjami o SeoStation.pl.

webpozycja na facebookuseostation na facebooku

Problem polega na tym, że taki ruch i ewentualne konwersja w Google Analytics zostaną przypisane Facebookowi, a nie Google. Nie wiemy także, jaki odsetek ruchu na naszym profilu firmowym pochodzi z zewnątrz i jakie są jego źródła. Ciężko zatem obiektywnie stwierdzić, czy warto patrzeć na sprawę w ten sposób i uwzględniać to w swoich działaniach niemniej nie bagatelizowałbym takiego scenariusza pozyskiwania ruchu i docierania do klientów. Może ma ktoś pomysł jak sprawdzić, jak często w top10 dla zapytań niebrandowych pojawiają się wyniki z Facebooka?