Jak zostać zawodowcem w dziedzinie marketingu, czyli marketerem (nie mylić z marketingowcem)? To może wydawać się bardzo proste, ale w praktyce zazwyczaj nie jest.

Faktem jest, że bariera wejścia do naszej branży jest dość niska. Zwłaszcza jeśli mówimy o marketingu internetowym. Jednak wejście do branży jeszcze nie gwarantuje, że zostaniesz specjalistą. Póki co rynek jest chłonny i mało skonsolidowany. Wiele osób znajduje się na nim trochę z przypadku. Jak zatem pokierować swoją karierą, aby nie tylko zdobyć pierwszy staż, ale także zostać specjalistą i rozwijać się jako profesjonalista?

1. Wiedzy jest mnóstwo – wystarczy po nią sięgnąć

Chcąc zostać specjalistą w dziedzinie marketingu internetowego powinieneś w pierwszej kolejności skorzystać z wiedzy dostępnej w… internecie. Oczywiście nie wszystko, co tu przeczytasz to objawiona prawda. Wiele informacji dostępnych w sieci to głupoty. Jak je zweryfikować? Najlepiej poprzez praktykę – konfrontację z własnym i/lub cudzym doświadczeniem.

Marketer zarówno w swojej codziennej pracy, jak i w procesie zdobywania wiedzy, musi być dociekliwy. Musisz sprawdzać, weryfikować, kwestionować, a potem sprawdzać raz jeszcze. Zapoznawaj się z różnymi punktami widzenia, różnymi przypadkami. Czytaj analizy, raporty, studia przypadków i inne materiały poradnikowe. Dyskutuj na forach. Bądź pokorny, ale i asertywny. Zawsze patrz na wszystkie przedstawiane w sieci „prawdy” w odpowiednim kontekście. To, co sprawdziło się w sytuacji A, nie musi sprawdzić się w sytuacji B.

2. Korzystaj z gotowych kursów, tutoriali, platform edukacyjnych

Istnieje mnóstwo platform edukacyjnych – od materiałów dostępnych na stronach support.google.com przez Hubspot Academy, szereg kursów w serwisie Coursera, po tutoriale na YouTube. Znajomość języka angielskiego – wskazana. Jeśli znasz tylko podstawy, to się nie zniechęcaj. Obcując z anglojęzycznymi treściami nauczysz się zarówno podstaw marketingu, jak i poprawisz swoje umiejętności językowe.

Uważaj jednak na kursy „gwarantujące” sukces w marketingu i sprzedaży. Tego nikt nie gwarantuje.

3. Unikaj ludzi, którzy sprzedają super tajemną wiedzę

Pamiętaj, że wszelkiego rodzaju magiczne sposoby, super sztuczki, tajne techniki – to wszystko sprzedażowa ściema. Jeśli myślisz, że dziesiątki, setki, tysiące ludzi ciężko pracujących, aby rozwijać się w tej dziedzinie, przeskoczysz dzięki jakiemuś super tajnemu kursowi za 150 PLN, to nie mamy o czym rozmawiać. Serio.

4. No właśnie – nie ma drogi na skróty

Jeśli chcesz zdobywać wiedzę, musisz poświęcić na to czas. Żeby zostać ekspertem w jakiejkolwiek dziedzinie ludzie poświęcają lata na studia, kursy, wyjazdy, badania, podyplomówki, staże etc. Tu jest podobnie, chociaż formalnie bariera wejścia jest o wiele niższa. Jeśli nie masz w sobie na tyle dużo zapału, aby stwierdzić, że najbliższe parę lat spędzisz na tym, aby stać się profesjonalistą, to może lepiej poszukać innego pomysłu na życie.

5. To ścieżka dla wielu i niewielu jednocześnie

Nie ważne jaką masz motywację – czy jesteś mikroprzedsiębiorcą, który chce zawojować internet, czy może studiujesz jakiś ogólny, humanistyczny kierunek i zastanawiasz się, jak pokierować swoją ścieżką rozwoju zawodowego. Marketing internetowy to dziedzina, w której z pewnością możesz się odnaleźć. Nie zakładaj, że nie masz do tego predyspozycji. To bardzo szeroka dziedzina i z pewnością znajdziesz coś dla siebie. Są tu specjalizacje zarówno dla towarzyskich, charyzmatycznych ekstrawertyków, jak i dla osób zamkniętych w sobie, lecz systematycznych, rzetelnych, z analitycznym zacięciem. Można wykorzystać zarówno talent literacki, jak i matematyczny. Jedno jest pewne – jeśli nie jesteś osobą w pewnym sensie cierpliwą i pokorną, to będzie Ci ciężko osiągnąć coś w tej branży.

6. Zapoznawaj się z terminologią i szukaj na własną rękę

Na początku wszystko może wydawać się strasznie skomplikowane. Lecz nie zniechęcaj się zbyt szybko! Gdy czegoś nie rozumiesz, Google it! Nie pytaj od razu na grupach (np. na grupach marketingowych na Facebooku) jak coś zrobić. Najpierw dziesięć razy spróbuj samodzielnie. W ten sposób poznasz narzędzia i mechanizmy, zapoznasz się z fachową terminologią. Otrzymując gotowe rozwiązanie od kogoś bardziej doświadczonego szybciej rozwiążesz dany problem, ale z pewnością mniej się nauczysz.

7. Nie poprzestawaj na teorii

Czy wiedza zdobyta w internetach pozwoli Ci zostać ekspertem? Na pewno nie. To dopiero punkt wyjścia. Im szybciej zetkniesz się z praktyką, tym lepiej. Masz możliwość udać się na niezbyt dobrze płatny staż lub iść do płatnej pracy, w której się nie rozwiniesz? Wybór należy do Ciebie. Mam świadomość, że możesz mieć rodzinę na utrzymaniu, nie mieć wsparcia, mieć pod górkę bardziej niż inni z różnych względów. Przykro mi, nic na to nie poradzę. Rzeczywistość nie nagnie się dla Ciebie.

Oczywiście najlepiej by było iść do świetnej agencji, która gwarantuje rozwój i daje perspektywy, a jednocześnie świetnie płaci od pierwszego dnia stażu, ale w życiu rzadko jest tak kolorowo. Pogódź się z tym i rób swoje. Możesz ten stan rzeczy krytykować, wkurzać się za każdym razem, gdy o tym pomyślisz, ale rób swoje. Jak obrazisz się na rzeczywistość, to nie będzie jej smutno. Tobie prędzej czy później będzie.

8. Stwórz własny poligon

Jak już wspominałem. Aby być profesjonalistą musisz znać zarówno podstawy teorii, jak i praktyki. Moja propozycja brzmi – pisz bloga. Może niekoniecznie musi to być od początku blog ekspercki w dziedzinie marketingu. Zacznij od czegoś, czym rzeczywiście się interesujesz od dłuższego czasu. W ten sposób przećwiczysz temat tworzenia contentu, jego dystrybucji, podstawowej optymalizacji SEO, zarządzania stroną na WordPressie, obróbki grafiki, komunikację w mediach społecznościowych z poziomu wydawcy, marki oraz podstawy analityki internetowej. To całkiem mocny zestaw umiejętności na start.

9. Pielęgnuj w sobie cierpliwość, pokorę i dociekliwość

Już o tym wspominałem, ale warto to podkreślić. Nie zostaniesz ekspertem po dniu, tygodniu, miesiącu, ani roku działania w tej branży. Musisz przyjąć kilkuletnią perspektywę. Czy masz na to czas? Jeśli wymyśliłeś sobie, że będziesz rozchwytywanym marketerem, ale nie za bardzo Ci się chce ślęczeć nad tymi wszystkimi raportami, poradnikami, statystykami etc., to daruj sobie. Nie oszukuj siebie i innych. Po prostu nim nie będziesz.

Musisz się tym naprawdę interesować. To musi być pasja, która sprawi, że dzień po dniu będziesz dociekliwie zgłębiać kolejne „poziomy wtajemniczenia”. Czytać w czasie, gdy jedziesz autobusem, gdy po powrocie z zajęć, czy też pracy walniesz się na kanapę, gdy popijasz kawę rano po przebudzeniu. Musi Ci się chcieć przetestować to, co przeczytałeś. Musi Ci się chcieć – po prostu. Jeśli konieczne jest zmuszanie się do nauki, to znaczy, że to nie jest najlepsza ścieżka rozwoju dla Ciebie. Zajmij się czymś innym.

10. Ekspertem być

Po czym poznać, że jest się ekspertem? Nie ma chyba reguły. Są osoby, które ze względu na swoją skromność w towarzystwie innych profesjonalistów nie pozwolą się nazwać ekspertem. Są też osoby, które będą się tak podpisywać i odmieniać słowa profesjonalistaekspert przez wszystkie przypadki, gdy o nich mowa. Ze swojej strony powiem tylko, że warto zainteresować się czymś takim jak efekt Dunninga-Krugera. Karol Darwin miał kiedyś stwierdzić kiedyś: Ignorancja częściej jest przyczyną pewności siebie, niż wiedza… W omawianym temacie chyba ciężko o lepszą pointę 🙂

 

ignorancja i wiedza a pewność siebie i bycie ekspertem

źródło: http://digitalintelligencetoday.com/the-psychology-of-content-marketing-the-dunning-kruger-effect/