Czy czas publikacji postów na Facebooku ma znaczenie?
 Szczypta porad od Franciszka Georgiewa z Social Tigers

Czy czas publikacji postów na Facebooku ma znaczenie?
 Szczypta porad od Franciszka Georgiewa z Social Tigers

Zapraszam Was do lektury artykułu, którego autorem jest Franciszek Georgiew – założyciel agencji Social Tigers. Zaprosiłem go do wypowiedzi na temat, na który wspólnie kilkukrotnie się natknęliśmy w dyskusjach na grupach branżowych. Mam podejście podobne do tego prezentowanego przez Franka, przy czym to on jest specjalistą od aktywności marketingowej na Facebooku i ma więcej kompetencji, aby merytorycznie uzasadnić pewne tezy dotyczące czasu publikacji postów. Zapraszam Was do lektury!.

Franciszek Bazyli GeorgiewFranek Georgiew, Social Tigers:

Czy czas publikacji postów na Facebooku ma znaczenie?

 Temat godzin publikacji postów na Facebooku powraca do nas jak bumerang. 

To zaskakujące, ponieważ jest to kwestia, którą da się rozstrzygnąć w kilka minut. I warto to zrobić, a następnie skupić się na dużo bardziej istotnych wątkach.



Jeśli upatrujecie przyczyn sukcesu lub porażki Waszych treści w godzinie publikacji, popełniacie kardynalny błąd.

Godzina publikacji nie ma znaczenia. 

Zacznę bardzo bezpośrednio, żeby zapadło Wam to w pamięć. 

Jeśli upatrujecie przyczyn sukcesu lub porażki Waszych treści w godzinie publikacji, popełniacie kardynalny błąd. Dobre treści jeszcze nigdy nie ginęły na Facebooku, niezależnie od tego, jakie zmiany w algorytmie EdgeRank wprowadzano.

Jest jeden wyjątek od tej reguły. Dobra treść może zaginąć w sytuacji, gdy wśród Waszych fanów znajdują się osoby skrajnie niedopasowane do publikowanego contentu lub spoza Waszej grupy docelowej. Taki przypadek pokazywał Szymon w jednym z ostatnich wpisów (Analiza fanów za pomocą Audience Knowledge i Facebook Insights)

Załóżmy jednak, że wszystko, co naprawdę ważne, robicie już doskonale i chcecie zoptymalizować godziny publikacji Waszych postów, co przełoży się na 1% całościowego sukcesu. Oto kilka wskazówek.

Krok pierwszy – poznaj swoją publikę!

Jeśli wyciągać wnioski, to tylko z konkretnych danych, a nie z przypowieści o „złotych godzinach”. Zwróćcie uwagę, że jakkolwiek istnieje na ten temat wiele teorii, nawet narzędzia analityczne dysponujące gigantycznymi ilościami big data nie rozstrzygnęły tej kwestii.

Dlaczego zatem polegać na czysto wróżbickich teoriach z grup branżowych?

Zamiast tego proponujemy kierowanie się zdrowym rozsądkiem. Na naszym fanpage’u zajrzyjmy do zakładki „statystyki -> osoby”, gdzie naszym oczom ukaże się piękny wykres obrazujący, kim są nasi fani.

Jeśli nie ma tutaj jednej, wyraźnie dominującej grupy – np. młodzieży czy emerytów – trudno będzie dorobić jakąś ideologię do wybranej godziny publikacji. Więcej w tym naszej wyobraźni niż realnego znaczenia.

Możecie też pójść krok dalej, przeglądając dane z Audience Insights i Audience Knowledge, których temat również był już poruszany na blogu. Pytanie jednak, jakie korzyści przyniesie Wam znajomość faktu, że Wasi odbiorcy są w dużej części zaręczonymi mieszkańcami większych miast? Dla ustalenia godziny publikacji – raczej niewielkie.

Nasze eksperymenty na wielu fanpage’ach o różnej skali nie przyniosły żadnych istotnych statystycznie wniosków. Może trochę gorzej idzie nam w weekendy, ale czy na pewno chcecie się tym sugerować? ;)

Krok drugi – zrozum zasady rywalizacji

Pamiętajcie, że w godzinach dużej aktywności użytkowników mamy równie dużą konkurencję – i na odwrót.

Przekładając to na uproszczone liczby, jeśli 1000 naszych fanów jest na Facebooku o 15.00, będziemy prawdopodobnie rywalizować wtedy z 5 innymi podmiotami, docierając finalnie do 200 osób. Tymczasem w nocy, gdy jest ich na Facebooku 200, będziemy publikować sami – również docierając do 200 osób.

To właśnie dlatego tzw. „wielorybek” w zakładce „statystyki -> posty” nie ma większego znaczenia. 

Ba, godziny dużej konkurencji mogą nam w ogóle nie przeszkadzać, jeśli nasze treści są doskonałe. Mamy w końcu większą niż konkurencja szansę, by wyświetlić się fanom, z którymi zbudowaliśmy na przestrzeni miesięcy duże affinity.



Fanpage Social Tigers jest doskonałym przykładem tego, jak przyzwoite treści podobne do tych pozwoliły nam nie martwić się o zasięgi bezpłatne.

Wyjątki od reguły

Zastanówmy się nad kilkoma wyjątkami, w których godzina publikacji będzie miała znaczenie.

Jeśli promujemy nocną pizzerię i chcemy wywołać impulsywny zakup, nie będzie raczej miało sensu publikowanie jej postów w środku dnia. Podobnie jak wówczas, gdy targetowana grupa zawodowa posiada pewien schemat pracy: wiemy na przykład, że o określonej godzinie nie będą mieli wolnych rąk, by wziąć do ręki smartfona.

Podobnie ze strefami czasowymi. Mistrzyni UFC, Joanna Jędrzejczyk, publikuje „zamerykanizowane treści”, kiedy Polacy śpią, a te bardziej skierowane do Polski, kiedy śpią Amerykanie. W takich przypadkach godzinami publikacji można się przejmować!

Zapewne jednak zaczynacie już sami czuć, że w czasach, kiedy smartfon budzi nas z łóżka i używamy go podczas mycia zębów wieczorem, to, kiedy opublikujemy naszą treść, nie przełoży się ostatecznie na wyniki.

Jak zatem postępować?

Są dwie – może nie złote, ale ŻELAZNE – zasady, którymi kierujemy się w Social Tigers:

1. Publikuj w różnych porach, by dotrzeć do różnych segmentów swojej bazy fanów i ich znajomych.

Jak już ustaliliśmy, ludzie są zbyt różnorodni, by przewidzieć, kiedy zaczną przeglądać Facebooka i kiedy będą w nastroju, by konsumować nasze treści.

Dlatego nie przejmujemy się zanadto godziną publikacji, tylko publikujemy spontanicznie o różnych porach dnia i tygodnia, dzięki czemu mamy gwarancję, że nie docieramy wyłącznie do osób czytających nasze reklamowe tipy np. do porannej kawy, a przegrywamy rywalizację w godzinach późniejszych, kiedy inni nasi fani położą dzieci spać i wreszcie mogą poczytać.



2. Publikuj w porze adekwatnej do sytuacji.

  • Mamy dzień żałoby narodowej? Zamiast walczyć o rekordowy zasięg, który wyliczasz sobie na wtorek o 14:53 po zachodnim powiewie bryzy, odpuść sobie publikację swojego żartobliwego wpisu.
  • Za oknem zimno? To chyba nie najlepszy moment na umieszczanie wpisu z harmonogramu o samochodzie cabrio.
  • Grafik spóźnił się z oddaniem kreacji przedstawiającej galerię handlową w pełnym słońcu? 21.00 to nie jest moment, w którym ludzie łatwo poczują ten klimat. Nie ma w tym aspektu RTM.

Podsumowanie

Na Facebooku znajdziecie tysiąc ważniejszych kwestii niż godzina publikacji.

Tym, co zadecyduje o Waszym sukcesie, jest jasny cel i mierniki sukcesu działań. Kluczowa będzie wysokiej jakości kreacja reklamowa, a także dopasowanie jej do dobrze stargetowanej, mądrze dobranej grupy docelowej. Po opanowaniu tych elementów na zegarek będziecie patrzeć z lekkim pobłażaniem.

Dzięki serdeczne za uwagę i dziękuję za możliwość wypowiedzenia się na jednym z moich ulubionych blogów! Po więcej wpisów zaglądajcie na nasz fanpage. 11 maja premiera naszego e-booka o reklamach na Facebooku oraz debiut naszej nowej strony internetowej – wszystko to z okazji drugiej rocznicy firmy!


 

Szymon Słowik:

Podobało Wam się? Dajcie znać, co myślicie w komentarzach! Dzięki Franek za ten gościnny występ :)

  • Adam Bielski

    Ciekawe aż warto udostępnić :-)